Lamborghini po raz kolejny ma powód do świętowania. Właśnie z taśmy produkcyjnej w Sant’Agata Bolognese zjechał model Urus z numerem seryjnym 20 000. Włoski SUV stał się tym samym najszybciej sprzedającym się Lamborghini w historii marki. Nie ma się co dziwić, w ofercie nigdy wcześniej nie było tak uniwersalnego samochodu.

Urus napędzany jest silnikiem produkcji Audi. 4.0 litrowa, podwójnie turbodoładowana jednostka V8 generuje 650 koni mechanicznych i 850 niutonometrów momentu obrotowego.
Zobacz również
Z 500 litrowym bagażnikiem jest bardziej rodzinny od Omody 5, a ma tę samą oszczędną hybrydę. Za 124 900 zł to SUV warty rozważenia
Nowy samochód za 55 tys. zł stał się faktem nie dzięki Chińczykom, a Fiatowi. Ma dopisek „Hybrid” w nazwie
Dacia Jogger Journey z mocną hybrydą za 103 tys. zł. To bardzo rozsądna propozycja „last minute” przed wakacjamiWłoskie auto potrafi sporo jak na SUV-a. Rozpędzenie się od 0 do 100 km/h trwa tylko 3,6 sekundy, a prędkość maksymalna wynosi aż 305 km/h.
Jubileuszowy egzemplarz zbudowano po czterech latach od rozpoczęcia produkcji. Szczęśliwcem, który trafił w liczbę 20 000 jest mieszkaniec Azerbejdżanu.

Karoserię samochodu pokrywa lakier Viola Mithras a felgi i zaciski hamulcowe pomalowano jednym z odcieni czerni. Wewnątrz króluje natomiast jasna skórzana tapicerka.
Specjalnie dla rozpoczęcia produkcji Urusa Lamborghini powiększyło fabrykę dwukrotnie. Ma ona teraz powierzchnię 160 000 metrów kwadratowych. Zatrudniono też aż 500 nowych pracowników, a duża część posiadaczy Urusa jest zupełnie nowym klientem marki lamborghini.



