Facet w Bugatti Chiron jeździ z obstawą ochrony. Nie słyszał, że “pieniądze lubią ciszę” (wideo)

Dla niektórych osób uwielbiających się pokazywać, sam zakup drogiego auta nie wystarczy. Nie każdy, a szczególnie ten kto nie interesuje się motoryzacją, zdoła zwrócić uwagę na przejeżdżający drogi samochód.

Właściciele próbują więc wywołać jeszcze większy szum i na miasto wyjeżdżają w obstawie ochroniarzy. Jedną z takich wycieczek możesz zobaczyć na załączonym nagraniu wideo.

Ale zawód! Myślał, że w Bugatti Chiron będzie wyjątkowy. Na drodze spotkał drugiego (wideo)

Gość wydał 15 milionów złotych na Bugatti Chirona i teraz wszyscy dookoła muszą się o tym dowiedzieć. Tuż za nim podąża wielki Mercedes-Benz GLS oraz amerykański ogromny SUV z oświetleniem ostrzegawczym.

W tej sytuacji nawet osoba głuchoniema czy niewidoma będzie w stanie zorientować się, że przejeżdża „ktoś ważny”. Ten gość nie stosuje w swoim życiu zasady „pieniądze lubią ciszę”.

Niestety w miejscu, w którym mieszka nie będzie w stanie za bardzo wykorzystać potencjału 8.0 litrowego silnika W16. 1500 koni mechanicznych skutecznie jest blokowane przez nierówności drogi i progi zwalniające.

Podjechał Bugatti Chironem po frytki. Okazało się to trudniejsze, niż może się wydawać (wideo)

Na dobrej jakości równym asfalcie czas przyspieszenia od 0 do 100 km/h zajmuje 2,4 sekundy. Prędkość maksymalna została dla bezpieczeństwa ograniczona do 420 km/h.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez BUGATTI DREAM (@bugattidream)