Facet ma czerwonego Nissan Note i myśli, że jest najszybszy. „Nie potrzeba mu BMW” (wideo)

Na drogach od czasu do czasu możemy trafić na szaleńców. Ich głównym założeniem podczas jazdy jest wyprzedzenie jak największej liczby samochodów.

Wykonują wtedy bardzo niebezpieczne manewry, które być może dostarczają im „rozrywki”. Szkoda tylko, że nie liczą się z bezpieczeństwem innych uczestników ruchu drogowego.

Aventadorem śmiga między autami jak pocisk. Szaleniec popisuje się 770-konnym SVJ (wideo)

Na załączonym nagraniu wideo zobaczysz kierowcę Nissana Note, który o mały włos nie spowodował poważnego wypadku. Widząc, że kawałek dalej tworzy się korek, postanowił dodatkowo przyspieszyć.

Naprawdę niewiele brakowało, a wjechałby w tył samochodu, który już praktycznie stał w miejscu. Na szczęście udało mu się w ostatniej chwili zmienić pas ruchu.

Skasował swoje Lambo na ekspresówce. Chciał śmigać między autami jak w filmach (wideo)

O mały włos nie stracił panowania nad swoim czerwonym Nissanem. Systemy bezpieczeństwa ustabilizowały auto i nie pozwoliły na doprowadzenie do poślizgu. Było blisko.