Dla tego szpanera z Golfa wygląd najważniejszy. “Z każdym tankowaniem zdejmuje koło” (wideo)

Osób uwielbiających tuning jest na świecie coraz więcej. Coraz trudniej jest zatem wyróżnić swoje auto spośród innych zmodyfikowanych samochodów. Pojawiają się więc naprawdę szalone pomysły.

Właściciel Volkswagena Golfa siódmej generacji zainspirował się nieco bardziej udziwnioną szkołą tuningu. Postanowił całkowicie „popsuć” zawieszenie w swoim niemieckim hatchbacku.

Nie pojedzie już Amarokiem w teren. Zrzucił go na glebę i zamontował 22-calowe koła (wideo)

Widok samochodu „na glebie” nie powinien już nikogo dziwić. Czy wygląda to atrakcyjnie, czy nie – jest to już kwestia gustu. W tym przypadku jednak wygląda to naprawdę dyskusyjnie.

W srebrnym Golfie bardzo agresywnie ustawiono kąt nachylenia kół, co pozwoliło jeszcze mocniej schować felgi pod nadkola. Wymusiło to jednak pewną dość istotną modyfikację konstrukcji.

Koło tylne koło od strony pasażera haczyło bowiem o rurkę doprowadzającą paliwo z wlewu do zbiornika. Właściciel stwierdził, że ją po prostu usunie.

Teraz, co kilkaset kilometrów, przy każdym tankowaniu musi podnosić auto na lewarku i odkręcać koło. Jest to z pewnością kolejna rzecz, która zniechęca do częstych podróży i wizyt na stacji benzynowej.

Dla tego elegancika paliwo jest za tanie. Swoje Ferrari poczęstował drogim szampanem (wideo)

Głównym aspektem są oczywiście rekordowo wysokie ceny paliw. Golf GTI, z 2.0 litrowym silnikiem o mocy 230 koni mechanicznych, nie należy też do najbardziej oszczędnych. Producent deklaruje średnie spalanie na poziomie 6,5 litra, ale rzeczywistość bywa inna.

@mkvtay

#fyp #static #carsoftiktok #foryoupage #vw #camber #volkswagen #stance #viral #cambergang #scrape #mk7 #gti #gas

♬ Me or Sum (feat. Future & Lil Baby) – Nardo Wick