Zobaczył Koenigsegga i musiał depnąć do dechy. “Silnik GT3 był jeszcze na dotarciu” (wideo)

Odbierając nowy samochód z salonu towarzyszy nam głównie ogromna ekscytacja i poczucie szczęścia. Jest jednak moment, w którym mogą one delikatnie przygasnąć, i nie mówimy tutaj o konieczności uregulowania rachunku.

Chodzi o informację od sprzedawcy na temat okresu docierania silnika. Zazwyczaj zalecane jest przejechanie w spokojnym tempie nieco ponad 1000 kilometrów.

Zapomniał o swoim Koenigseggu One 1. Nikt nawet nie odkurzy 1360-konnej bestii (wideo)

Po tym przebiegu należy udać się do serwisu i wymienić olej. Wszelkie opiłki metali zostają wtedy wypłukane z jednostki napędowej i my możemy się cieszyć pełnym potencjałem silnika.

Właściciel nowiutkiego Porsche 911 GT3 nie mógł jednak wytrzymać, gdy na światłach stanął przed nim Koenigsegg. Model Agera S skrywa w komorze silnika jednostkę 5.0 V8 o mocy 1030 koni mechanicznych.

Koleś z GT3 nie mógł przepuścić takiej okazji i ruszył za szwedzkim supercarem wciskając gaz do dechy. Chciał pokazać, że jego 510 koni mechanicznych również coś potrafi.

Gość leciał autostradą Porsche 918 Spyder. Nie sądził, że trafi na Koenigsegga Agera R (wideo)

Oczywiście w bezpośrednim pojedynku Porsche nie miałoby jakichkolwiek szans. Czas przyspieszenia od 0 do 100 km/h w niemieckim aucie wynosi 3,4 sekundy. Koenigsegg potrzebuje na to zaledwie 2,9 sekundy.