Młody zaszalał Hyundaiem ojca. Rączka pięknie mu chodziła, ale auto już nie pochodzi (wideo)

Szpanowanie samochodem rodzica to bardzo popularne zachowanie wśród młodych kierowców. Osoby dopiero co odbierające prawo jazdy nie zawsze od razu mają swoje własne cztery kółka.

Z garażu podbierane jest wtedy auto należące do głowy rodziny, za jego zgodą, lub czasami nawet bez niej. Wtedy wystarczy tylko podjechać po grupkę znajomych i można „świrować” na mieście.

Ależ to bolało! Pojechał szpanować na mieście Ferrari. Zapomniał o niskim prześwicie (wideo)

Niestety, czasami kończy się to w dość „przypałowy” sposób. Brak doświadczenia za kierownicą i chęć zaimponowania innym nie jest dobrym przepisem na sukces.

Jednym z przykładów może być jazda bohatera załączonego nagrania wideo. W jego ręce wpadł Hyundai Elantra, którym postanowił pojeździć trochę po mieście. Nie brakowało niebezpiecznych manewrów wyprzedzania i przekraczania prędkości.

Jak możesz się domyślać, skończyło się to fatalnie. Jeden z kierowców zajechał mu drogę i nie udało już się wyhamować. Nagranie zakończyło się trochę szybciej, ale z niemalże stuprocentową pewnością doszło do mocnej kolizji.

17-latek wziął Nissana swojego ojca i pojechał na nielegalne wyścigi. Wygrał 60 tys. zł (wideo)

Mamy tylko nadzieję, że nic poważnego nikomu się nie stało. Ojciec kierowcy „rajdowego” z pewnością nie będzie zadowolony gdy dowie się o całej sytuacji.