Misio z Audi S3 chciał zaimponować niemiecką furą. “Zniszczyła go niebieska Corsa” (wideo)

Mechaniczne modyfikacje samochodów pozwalają wycisnąć właścicielom więcej ze swoich zabawek. W niektórych przypadkach przyrosty są naprawdę imponujące.

Sama moc to jednak nie wszystko. Liczy się również rodzaj napędu i oczywiście masa własna pojazdu. Widać to doskonale w pojedynku ukazanym na załączonym nagraniu wideo.

Facet z RS Q3 myślał, że rywal z Audi S3 się poddał. “Wykorzystał moment nieuwagi” (wideo)

W wyścigu z rolki wzięło udział Audi S3 oraz Opel Corsa OPC. Obaj panowie stwierdzili, że seryjne parametry ich już nie zadowalają. Postanowili więc stuningować swoje fury.

W momencie odbioru z salonu, właściciel Audi mógł się cieszyć z mocy 265 koni mechanicznych. Klient decydujący się na mniejszego Opla skorzystał natomiast ze 192 koni mechanicznych. Przyspieszenie do 100 km/h to odpowiednio 5,5 i 7,2 sekundy.

Obecnie pod maską Audi S3 pracuje aż 370 koni mechanicznych, generowanych przez 2.0 litrowy silnik benzynowy. Opel Corsa OPC rozpędza się natomiast dzięki silniczkowi 1.6, który w tym przypadku daje kierowcy do dyspozycji 325 koni mechanicznych.

Przyjechał na tor starą Corsą za 1 600 złotych. Chciał się ścigać z Ferrari za 2 miliony (wideo)

Mamy tu zatem 45 koni mechanicznych różnicy. Musimy jednak wziąć też pod uwagę masę własną pojazdu, oraz straty na napędzie Quattro w Audi S3. Właściciel samochodu z czterema pierścieniami w grillu miał chyba nadzieję na łatwą wygraną.