Chciał się popisać i przy policji depnął swoim TT. Nie wiedział, że radar działa też w drugą stronę

Bardzo możliwe, że znasz osobę, która chociaż raz zachowała się w podobny sposób jak kierowca Audi TT, z którym mieli ostatnio do czynienia lubelscy policjanci. Za chwilę się dowiesz, jakie może mieć to konsekwencje.

Są takie osoby, które nie przepadają za przepisową jazdą. Przekraczanie dozwolonej prędkości to dla nich frajda i niestety potrafią robić to nagminnie.

Młodziak kozaczy w porobionym Leonie, a potem zdziwiony. Mandat to nie jedyna kara (wideo)

Jeden z takich kierowców spotkał niedawno na swojej drodze patrol policji. Funkcjonariusze stojący na poboczu kontrolowali prędkość samochodów.

Właściciel Audi TT zauważył ich z daleka i zwolnił do przepisowych 50 km/h. 21-latek chciał jednak pokazać jakim jest „kozakiem” i gdy tylko minął radiowóz wcisnął gaz do dechy.

Nie wiedział, że policjanci są w stanie zmierzyć również prędkość oddalającego się auta. Wynik pomiaru to 143 km/h, czyli o 93 km/h za dużo.

Pieniacz z Corsy zajechał drogę, bo jechało mu się za wolno. Dostał 2000 zł mandatu (wideo)

Poskutkowało to nałożeniem mandatu w wysokości 2500 złotych, dopisaniem do konta kierowcy 10 punktów karnych, oraz zatrzymaniem uprawnień na trzy miesiące. Młody chłopak będzie miał trochę czasu na przemyślenie swojego zachowania.

źródło: lubelska.policja.gov.pl