“Beemiarz” pojechał w góry. Nawet na szczycie musiał zakręcić bączka starą szóstką (wideo)

Majówka to jedna z pierwszych okazji w roku aby odwiedzić swoje ulubione miejsca. Góry, jeziora czy morze są w tym czasie bardzo zatłoczone.

Promienie słoneczne zachęcają również do podróży kabrioletami z otwartym dachem. Gość z załączonego nagrania wideo postanowił połączyć to i to.

Ma setkę na liczniku i dalej pali gumę. Szaleństwo na mieście za kółkiem BMW M4 F82 (wideo)

Wybrał się więc w góry swoim BMW Serii 6 w wersji Cabrio. Nie miał ochoty na spacerowanie pieszo, więc znalazł szlak, na który da się wjechać samochodem.

Po dojechaniu na sam szczyt musiał zaznaczyć swoją obecność. Wsiadł do BMW 645Ci i zakręcił bączka na piaszczystym podłożu, wzniecając przy tym tumany kurzu.

Popisał się przed kolegami paląc gumę BMW M5. Przy okazji obrzucił ich auta kamieniami (wideo)

Pod maską tego modelu pracuje 4.4 litrowy silnik V8. Generuje on moc 333 koni mechanicznych oraz moment obrotowy wynoszący 450 niutonometrów. Takie parametry pozwalają na przyspieszenie do 100 km/h w 5,6 sekundy.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez nochnoy.xas (@nochnoy.xas)