“Zawodowy” drifter z Corvette chciał poćwiczyć na drodze publicznej. Skończył marnie (wideo)

Drifting, już nawet na amatorskim poziomie, nie należy do tanich sportów. Największym problemem nie jest chyba nawet zakup auta, a dostępność miejsc do trenowania.

Niestety skłania to wielu miłośników jazdy w poślizgu do wykonywania ćwiczeń nielegalnie. Wykorzystując do tego drogi publiczne lub puste parkingi.

Mercedes C63 AMG ma spore problemy z trakcją. Kierowca wyprzedzał autobus driftem (wideo)

Właściciel Chevroleta Corvette C5, którego zobaczysz na załączonym nagraniu wideo, również właśnie wybrał się na taki trening. Upodobał sobie jeden z dość długich zakrętów.

Początkowo wszystko szło zgodnie z planem. Kierowca zaciągnął na moment hamulec ręczny, aby zarzucić tyłem i rozpoczął jazdę w poślizgu. W pewnym momencie spanikował.

Jak sugerują komentujący pod filmem, być może zauważył w pobliżu radiowóz. Brak systemu ABS spowodował zablokowanie wszystkich czterech kół. Pomarańczowa Corvette poślizgiem wylądowała na poboczu.

Nie mógł przestać driftować swoim BMW M3. Zmusił go do tego dopiero wybuch opony (wideo)

Może ta sytuacja zmusi właściciela Chevroleta do zaprzestania tego typu zachowań na drodze publicznej. Chyba się zorientował, że wynajęcie toru będzie lepszym pomysłem.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Bradley Schmidt (@aintschmidt)