Zapomniał chyba, że za górką jest zakręt. Gość z BMW poszedł bokiem przy 150 km/h (wideo)

Niemiecki tor wyścigowy Nurburgring to jeden z najtrudniejszych tego typu obiektów na świecie. Nie bez powodu jest on nazywany pieszczotliwie „Zielonym Piekłem”.

Pętla o długości 20 kilometrów składa się z ponad 70 zakrętów. Nie jest więc łatwo pokonać ją szybko bez odpowiedniego doświadczenia. Zapamiętanie przebiegu trasy zajmuje sporo czasu.

Pędził BMW M5 po Nurburgringu. Fartem ominął zagubionego amatora z VW Golfa MK4 (wideo)

Na Nordschleife często organizowane są jazdy turystyczne, w których udział może wziąć niemal każdy. Tor traktowany jest wtedy jako droga publiczna bez ograniczenia prędkości.

Różny poziom doświadczenia kierowców sprawia, że od czasu do czasu zdarzają się tam wypadki. Sytuacja przedstawiona na załączonym nagraniu wideo o mały włos nie skończyłaby się kolejnym tego typu zdarzeniem.

Gość z BMW Serii 3 e92 trochę przesadził z prędkością przed jednym z zakrętów. Wyjechał jednym z kół na pobocze co wprowadziło auto w poślizg. Wszystko działo się przy prędkości około 150 km/h.

Wiosna zawitała na Nurburgring. W okolicy aż roi się od sportowych samochodów (wideo)

Na szczęście zdołał opanować swoje BMW i nie uderzył ani w żaden inny samochód, ani nie skończył na barierkach. Z pewnością wewnątrz Beemki można było poczuć „zapach” strachu.