Trąbił i walił długimi jak z karabinu. Cwaniaczek ze 150-konnego VW poczuł się jak król (wideo)

Niestety nie wszyscy kierowcy pamiętają, że lewy pas służy wyłącznie do wyprzedzania. Zdarzają się tacy, którzy namiętnie go okupują i nie mają zamiaru zjechać na prawo.

Mieszanka wybuchowa powstaje w momencie, w którym na tym samym pasie pojawi się nagle „poganiacz”. Właśnie taką sytuację możesz zobaczyć na załączonym nagraniu wideo.

Wiemy, ile kosztuje Volkswagen Taigo (2022). „Ładniejszy T-Cross” w polskich salonach od 87 tys. zł

„Natchniony” kierowca Volkswagena Taigo, najprawdopodobniej ze 150-konnym silnikiem 1.5 TSI, bardzo chciał sprawdzić osiągi swojego nowego SUV-a. Wrzucił więc tryb „S” na skrzyni i wybrał się na drogę szybkiego ruchu.

Według danych udostępnionych przez producenta, Taigo w takiej konfiguracji potrafi rozpędzić się od 0 do 100 km/h w 8,3 sekundy. Prędkość maksymalna wynosi natomiast 212 km/h.

Trafił jednak na auto budowlańców, którzy poruszali się wolno lewym pasem. Kierowca nie reagował na liczne mruganie światłami drogowymi a nawet na klakson. Najwidoczniej postanowił zrobić na złość właścicielowi VW.

Kolunia z Golfa palce bolały od mrugania długimi. Po chwili skasował GTI-ka na barierkach (wideo)

Ten nie został mu dłużny, wyprzedził dostawczaka z prawej strony, i zajechał mu drogę. Czy naprawdę musimy oglądać jeszcze dużo tego typu nagrań? Czy na drogach nie można zachowywać się życzliwie? Chcielibyśmy, żeby to się zmieniło.