To miał być najłatwiejszy wyścig w jego życiu. Gość z McLarena nie wytrzymał presji (wideo)

Podczas wyścigów równoległych, które często organizowane są również na torach wyścigowych, możesz zobaczyć naprawdę różne pary. Wiele z nich jest bardzo nieoczywistych.

Podobnie jak ta, którą pokazano na załączonym nagraniu wideo. Kierowca McLarena 720S miał się zmierzyć z właścicielem Audi. Niestety jakość nagrania nie pozwala na potwierdzenie jaki dokładnie był to model.

Ferrari 812 Superfast kontra McLaren 600LT. Dzieli je równe 200 KM i ponad 400 kg (wideo)

Widzimy, że jest to A3 Limousine, najprawdopodobniej w wariancie S3 lub RS3. W tym pierwszym przypadku mielibyśmy do czynienia z 2.0 litrowym silnikiem o mocy 300 koni mechanicznych, w drugim 2.5 litrową jednostką 400-konną.

Znając moc McLarena, która wynosi 720 koni mechanicznych i widząc jak poradziło sobie na starcie niemieckie auto, możemy stwierdzić, że właściciel Audi nieźle namieszał pod maską swojego Audi.

Dla kierowcy brytyjskiego supersamochodu miał to być najłatwiejszy wyścig w karierze. Niestety, coś poszło nie tak i w pewnym momencie stracił panowanie nad swoim McLarenem.

Miał dość wygrywania 720S, więc wsiadł do Audi, którym przyciągnął lawetę z McLarenem (wideo)

Zabrakło przyczepności na prostej drodze i 720S uderzyło z impetem w betonowe barierki. Być może zdenerwował się, że już od samego początku dużo tańsze Audi zaczęło mu delikatnie odjeżdżać.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Supercar Fails (@supercar.fails)