Tak się ucieszył z majówki, że zablokował swoim Ferrari skrzyżowanie. Musiał spalić gumę (wideo)

Długi weekend majowy to jeden z najbardziej wyczekiwanych okresów przez nas wszystkich. Pierwsze ciepłe dni w roku, podczas których możemy odpocząć w gronie znajomych.

Niezliczona liczba kiełbasek przeznaczonych do przyrządzenia na grillu i litry ulubionych napojów znikają z półek sklepowych w zastraszającym tempie. Należy oczywiście pamiętać o rozsądku.

Spalił gumę Ferrari LaFerrari Aperta w samym centrum miasta. Policjanci byli wściekli (wideo)

W żadnym wypadku nie wolno też łączyć alkoholu z wsiadaniem za kółko. Nawet następnego dnia po świętowaniu warto przebadać się alkomatem i odpowiednio odpocząć.

Na drogach panuje teraz wzmożony ruch, więc trzeba się przygotować na liczne korki. Niestety w tych dniach policyjne statystyki znacznie rosną, zalecamy więc rozwagę i bezpieczną jazdę.

Sposobów świętowania majówki może być wiele. Właściciel Ferrari F12berlinetta chciał pokazać swoje zadowolenie w bardzo efektownym stylu.

Zatrzymał ruch, żeby jego kumpel spalił gumę starym Ferrari. 400 KM zrobiło swoje (wideo)

Zablokował jedno ze skrzyżowań w okolicy i spalił gumę na samym jego środku. Kierowca Dodge Chargera musiał cierpliwie poczekać, aż gość z Ferrari skończy się popisywać swoim 740-konnym V12.