Podczas parkowania BMW popełnił głupi błąd. Kumpel nie mógł wyrobić ze śmiechu (wideo)

Od czasu do czasu może się nam przytrafić, że podczas parkowania niechcący najedziemy zderzakiem na wysoki krawężnik. Usłyszymy wtedy nieprzyjemny dźwięk zdrapywania lakieru.

Gość z BMW Serii 5 F10, którego zobaczysz na załączonym nagraniu wideo, trafił na coś poważniejszego. Nie wiemy jakim cudem, ale pod tylną częścią podwozia znalazła się wielka betonowa doniczka.

Toyotą na “glebie” przeskakuje nad progiem. Urwany zderzak to dla niego norma (wideo)

Mógł oczywiście wyjść z tej sytuacji bezboleśnie kombinując na przykład z lewarkiem. On jednak postanowił zadziałać dość drastycznie, po prostu odjeżdżając do przodu.

W pewnym momencie, gdy tylne koła zjechały z krawężnika, ciężar samochodu sprawił, że auto zawisło na zderzaku. Wywołało to jeszcze poważniejsze uszkodzenia.

Zamówił nowe dokładki do Lamborghini. Nie sądził, że uszkodzi je wjeżdżając do domu (wideo)

Plastikowy element wyrwał się z zaczepów i pękł, podobnie jak autor nagrywający całe zajście, który zrobił to samo, tyle że ze śmiechu. Życzymy BMW „szybkiego powrotu do zdrowia”.