Gość z Lamborghini zobaczył pusty plac i oszalał. “Dał do pieca” 770-konnemu 6.5 V12 (wideo)

Samochody marki Lamborghini od zawsze tworzone były w jednym celu. Każdy miał się za nimi oglądać, miały wywoływać emocje, i to nie tylko u osób siedzących w środku.

Potężna moc silnika, głośny układ wydechowy i krzykliwy wygląd sprawiają, że tym samochodem nie przejedziesz nigdzie niezauważony. Tego po prostu nie da się przegapić.

Taki był szybki w swoim Lamborghini. Kawałek dalej Aventador S wylądował na bandzie (wideo)

Szczególnie, jeśli popisujesz się potencjałem auta w sposób podobny do tego, zaprezentowanego na załączonym nagraniu wideo. Właściciel pomarańczowego Aventadora SVJ po prostu „dał do pieca”.

Na pustym placu wcisnął gaz do dechy, uwalniając przy tym 770 koni mechanicznych oraz 720 niutonometrów. Są one generowane przez wielką, 6.5 litrową V12-stkę.

Ktoś zapłacił ponad milion zł za tę kupę złomu. To Aventador SVJ zmiażdżony przez ciężarówkę

Mimo napędu na wszystkie koła, samochodem udało się zakręcić efektownego bączka. Nie zabrakło oczywiście gęstego dymu wydobywającego się spod czterech opon.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Osamu Hamanaka (@hamanaka.730)