Gość uderzył Mustangiem w Lamborghini i uznał, że nic się nie stało. Po prostu odjechał (wideo)

Chyba większość internautów interesujących się motoryzacją wie czego można się spodziewać, odpalając w sieci film z udziałem Forda Mustanga. Nie brakuje takich, na których ich kierowcy wykonują naprawdę dziwne manewry.

Ma to związek głównie z tym, że jest to jeden z najtańszych samochodów oferujących tak dużą moc wędrującą na tylną oś. Modele poprzednich generacji nie grzeszyły też łatwością prowadzenia i precyzyjnym układem kierowniczym.

Wsiadł do nowego Mustanga Cabrio 5.0 V8 i z wrażenia zapomniał gdzie jest hamulec (wideo)

Tym razem dumny posiadacz amerykańskiego muscle cara chciał się popisać przed gościem z włoskiego supersamochodu. Miał wykonać efektowną zmianę pasa ruchu między dwoma autami, które nie poruszały się zbyt szybko.

Nagle mężczyzna z Lamborghini Huracana Spyder włączył kierunkowskaz w prawo i prawie się zatrzymał aby zjechać w boczną uliczkę. Mocno zaskoczyło to kierowcę Mustanga.

Mustang spłatał mu figla i poszedł w trawę. “Proszę, nie wrzucajcie tego na YouTube” (wideo)

Nie udało mu się niestety wykonać manewru bez kolizji. Uderzył w Lambo, wpadł w delikatny poślizg po czym… po prostu odjechał. Tak jakby się nic nie stało.