Chyba źle zrozumieli pojęcie “mobilnej myjni”. Umyli Chevroleta Camaro podczas jazdy (wideo)

W dzisiejszych czasach wielu z nas jest zazwyczaj w pośpiechu. Przez natłok obowiązków nie mamy często wolnej chwili na przyjemności czy drobne zadania, które odkładamy w czasie.

Chodzi tu na przykład o mycie samochodu. Taki proces, w zależności od rodzaju, może zająć od kilku do nawet kilkudziesięciu minut. Autorzy załączonego nagrania wideo postanowili sprawdzić, czy da się to zrobić w ruchu.

Założył mobilne studio detailingowe. Teraz myje samochody na ulicy w centrum miasta (wideo)

Wynajęli więc fragment toru wyścigowego, aby zapewnić sobie bezpieczeństwo. Na pokładzie busa zamontowano generator, myjkę ciśnieniową i zbiornik z wodą.

Jeden z bohaterów przyprowadził na plan ubrudzonego Chevroleta Camaro, który miał zostać właśnie umyty. Bez zbędnej zwłoki zabrano się do pracy.

Pojechał Lamborghini na myjnię automatyczną. Prawie spalił szczotki ogniem z wydechu (wideo)

Początkowo trudno było ustalić odpowiednią odległość między pojazdami, ale w końcu zaczęło iść to dosyć sprawnie. Czyżby miał to być jakiś nowy sposób na biznes? Chyba jednak takie czynności na drogach publicznych byłyby nieco niebezpieczne.