Auto płonie, ale on się z tego cieszy. Prześwit w jego Peugeocie 307 to “mniej niż zero” (wideo)

Dla niektórych miłośników modyfikacji samochodów najważniejsze jest posiadanie jak największej „gleby”. Radykalne obniżanie aut może się wydawać wielu ludziom po prostu głupie.

Takie wrażenie z pewnością zostanie spotęgowane po obejrzeniu załączonego nagrania wideo. Właściciel Peugeota 307 zdecydowanie przesadził w tej kwestii.

Toyotą na “glebie” przeskakuje nad progiem. Urwany zderzak to dla niego norma (wideo)

Zmniejszył prześwit we francuskim hatchbacku praktycznie do zera. Kilka elementów karoserii po prostu szoruje już o asfalt podczas jazdy.

Spowodowało to nawet mały pożar w jednym z nadkoli. Kierowca jednak chyba się tym za bardzo nie przejmuje, gdyż tylko się uśmiecha i pędzi przed siebie dalej.

Codziennie swoją Hondą Civic po prostu wyskakuje z garażu. “Zachciało się gleby” (wideo)

Mamy przynajmniej nadzieję, że to wszystko jest pod kontrolą. W przeciwnym razie chwilę poźniej mogło się to skończyć spłonięciem całego samochodu.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Otomobil Mimarı (@otomobilmimari)