Agresor z “Kangura” wyskoczył do parkującego kierowcy. Nikt nie wie o co mu chodziło (wideo)

Kierowcom przytrafiają się często sytuacje, które trudno zrozumieć. Nie jest łatwo się domyślić co wydarzyło się w głowie bohatera danej akcji.

W przypadku pokazanym na załączonym nagraniu wideo mamy podobny problem. Zajście miało miejsce na jednej z osiedlowych dróg jednokierunkowych, najprawdopodobniej w Warszawie.

Agresor na hulajnodze zaczął blokować ruch. “Zdjął koszulkę na solówkę z furą” (wideo)

Parkowanie między blokami nie należy do najłatwiejszych. Ciasne uliczki i ograniczona liczba miejsc utrudniają to zadanie. Starsze budownictwo nie było przystosowane do tak dużej liczby pojazdów, z jaką mamy dzisiaj do czynienia.

Czasami dochodzi też zmęczenie i stres po ciężkim dniu pracy. Najwidoczniej właśnie taki nastrój miał bohater nagrania. Bardzo nie spodobało mu się, że musiał czekać aż autor filmu zaparkuje. Być może zdenerwował się, bo zajęto upatrzone przez niego miejsce?

Co miał na myśli, tego niestety już się nie dowiemy. Widzimy tylko, że wybiegł z samochodu z bardzo agresywnymi zamiarami, które na szczęście szybko ostygły.

Agresor z TIR-a nie pozwala się wyprzedzić. “Je**ny, jeszcze jabłkiem mnie rzucił” (wideo)

Jest też możliwość, że wcześniej zaszło coś innego między obydwoma panami. Niestety możemy tylko gdybać, autor nagrania nie podzielił się takimi informacjami.