Zaatakowali go, bo ma elektryka. Wystraszony właściciel Tesli nie mógł liczyć na policję (wideo)

Prześladowanie, czy zachowanie podobne do rasizmu możemy zaobserwować w różnych dziedzinach życia. Nie wszyscy o tym wiedzą, ale zdarzają się takie sytuacje również jeśli chodzi o motoryzację.

Akcja przedstawiona na załączonym nagraniu wideo jest na to doskonałym przykładem. Wydarzyło się to w Stanach Zjednoczonych, gdzie możemy się spodziewać już chyba wszystkiego.

Gość z Golfa w dieslu napluł na mamę kierowcy Tesli. Przykrótkie spodnie uciskają mózg? (wideo)

Właściciel Tesli, stojąc w kolejce do restauracyjnego okienka, został zauważony przez grupkę mężczyzn w dwóch pickupach. Nie spodobało im się chyba, że jeździ autem elektrycznym.

W jego stronę powędrowały obraźliwe słowa i zaczęto w niego rzucać butelkami i kubkami. Na tym jednak sprawa się nie zakończyła. Młodzi bandyci postanowili śledzić elektryczne auto.

pickup
pickup

Przestraszony właściciel Tesli rozpoczął ucieczkę, ale niestety dwie wielkie terenówki bez przerwy dotrzymywały mu kroku. Gość postanowił, że zadzwoni na policję.

Ku jego zdziwieniu, dyspozytorka nie chciała przyjąć zgłoszenia. Najzwyczajniej w świecie zlekceważyła tę sprawę uznając, że to nic pilnego i nie ma tu żadnego zagrożenia.

Długi sznurek Tesli w kolejce do ładowarek. Kilkanaście urządzeń na stacji to za mało (wideo)

Kiedy w końcu mężczyźnie udało się zgubić pościg, pojechał na komisariat. Tam po kilku godzinach oczekiwań nic nie udało mu się załatwić. Funkcjonariusze nie byli zainteresowani takim aktem agresji.