Wszyscy kojarzymy takie supersamochody od Porsche jak Carrera GT czy 918 Spyder. Niektórzy niestety nie pamiętają już o modelu 959, który zadebiutował w 1985 roku.
Już podczas jego premiery, która odbyła się na targach motoryzacyjnych we frankfurcie, producent zebrał aż 250 zamówień. Było to wtedy najszybsze seryjnie produkowane auto na świecie.
Zobacz również
Z 500 litrowym bagażnikiem jest bardziej rodzinny od Omody 5, a ma tę samą oszczędną hybrydę. Za 124 900 zł to SUV warty rozważenia
Nowy samochód za 55 tys. zł stał się faktem nie dzięki Chińczykom, a Fiatowi. Ma dopisek „Hybrid” w nazwie
Dacia Jogger Journey z mocną hybrydą za 103 tys. zł. To bardzo rozsądna propozycja „last minute” przed wakacjami
Za napęd 959 odpowiada 2.8 litrowy, 6-cylindrowy, turbodoładowany bokser. Generuje on moc 450 koni mechanicznych i 500 niutonometrów momentu obrotowego. W dzisiejszych czasach takie parametry nie robią już wrażenia.
Wtedy dzięki nim Porsche 959 było w stanie osiągnąć prędkość 317 km/h. Przyspieszenie do 100 km/h zajmuje tu tylko 3,7 sekundy. To dzięki niskiej masie wynoszącej 1450 kilogramów.

Żeby stać się posiadaczem jednego z egzemplarzy, trzeba było wydać około 225 000 dolarów. Koszt produkcji każdej sztuki wynosił natomiast prawie 400 000 dolarów. Porsche traciło mnóstwo kasy na każdym z nich.
Właśnie pojawiła się oferta sprzedaży jednego egzemplarza. Cztery lata temu właściciel wybrał się nim do serwisu, gdzie zapłacił aż 750 000 złotych. Samochód został sprawdzony i odświeżony „od stóp do głów”.

Teraz, za 1 z 292 egzemplarzy w wersji Komfort, wyprodukowanych w 1988 roku, życzy on sobie co najmniej 4 560 000 złotych. Kwota ta może poszybować w górę, gdyż sprzedaż odbędzie się w formie licytacji.



