Policja wyznaczyła nagrodę za wskazanie gościa, który wykonał lot wypożyczoną Teslą (wideo)

Wczoraj, 20 marca, w sieci zrobiło się gorąco po pojawieniu się nagrań z latającą Teslą. Teraz wiemy już trochę więcej na temat tego zajścia, są też ujęcia z większej liczby kamer.

Tesla Model S, która przeleciała nad ulicami Los Angeles, należy do jednej z wypożyczalni. Wewnątrz, oprócz kierowcy, znajdowało się jeszcze kilku pasażerów i… bezpański kot.

Facet w Tesli wcisnął gaz i dosłownie wyleciał w powietrze. Znacznie przesadził (wideo)

Na szczęście, po tak dramatycznie wyglądającym locie i jeszcze gorszym lądowaniu, żadnemu z uczestników tej podróży powietrznej nic się nie stało. Nie można tego samego oczywiście powiedzieć o aucie. Z niego już nic nie będzie.

Policjanci wyznaczyli nagrodę w wysokości 1000 dolarów za wskazanie pomysłodawcy i sprawcy zdarzenia. Na skrzynce mailowej pojawiło się ponad 50 zgłoszeń, 90 procent z nich trafnie zasugerowało jednego z użytkowników Twittera.

Wiedział co się święci, kiedy Tesla delikatnie “przysiadła”. Nagle wystrzeliła jak z procy (wideo)

Teraz funkcjonariusze będą starali się dotrzeć do niego osobiście i ukarać za to co zrobił. Gość może mówić o wielkim szczęściu, cała sytuacja mogłaby się skończyć dużo gorzej.