Po “dwie paki” w centrum miasta. Motocyklista trafił na 900-konnego Nissana GT-R (wideo)

Motocykliści, którzy mają do dyspozycji sportowe maszyny, są bardzo pewni swego. Często prowokują kierowców samochodów sportowych i po chwili pokazują im gdzie raki zimują.

Niewielka masa połączona z mocą sięgającą nierzadko 200 koni mechanicznych czyni z ich jednośladów naprawdę szybkie potwory. Mało które auto jest w stanie im dorównać.

Chciał popisać się Nissanem GT-R i prawie “skosił” motocyklistę. Ten zaczął go gonić (wideo)

Motocyklista dosiadający Hondę CBR1000RR, której silnik generuje 180 koni mechanicznych, trafił na mieście na gościa z Nissana GT-R. W seryjnej postaci samochód ten skrywa pod maską 3.8 litrowe V6 o mocy około 550 koni mechanicznych.

Właściciel tego egzemplarza postanowił jednak zabawić się w tuning. Obecnie pod prawą stopą gość ma do dyspozycji około 900 koni mechanicznych.

Motocyklista podbił do gościa w Nissanie GT-R. Chyba żałuje, ze zaproponował wyścig (wideo)

Pozwoliło to na wyrównaną walkę spod świateł z motocyklem. Szkoda tylko, że panowie narażali dosyć mocno innych uczestników ruchu. Oprócz znacznego przekraczania prędkości, czasami nawet nie zwracali uwagi na sygnalizację świetlną.