Myślał, że płomienie z wydechu Lamborghini są zimne? Poparzył się na własne życzenie (wideo)

Kupując auto ze znaczkiem Lamborghini z pewnością nie należysz do grona osób skromnych, raczej lubisz zwracać na siebie uwagę. Taki samochód przyciąga wzrok gdziekolwiek się nie pojawi.

Jeśli jednak nadal czujesz niedosyt i chciałbyś, żeby jeszcze więcej ludzi podziwiało Twoje Lambo, wystarczy że wciśniesz gaz do dechy. Dźwięk silnika będzie słychać kilka ulic dalej.

Musi uważać na parkingach podziemnych. Lambo strzela w górę płomieniami na dwa metry (wideo)

W przypadku modelu Aventador, jeśli się trochę postarasz, za tylnym zderzakiem zaczną pojawiać się efektowne płomienie. Takie ogniste strzały skłaniają niektórych do bardzo głupich zachowań.

Widzieliśmy już próby odpalania papierosa w takiej chwili. Jak łatwo sobie wyobrazić, nie należy to do najbardziej bezpiecznych wybryków. Mimo to, ciągle trafiają się osoby, które igrają z ogniem.

McLaren MP4-12C
McLaren MP4-12C

Ze względu na jakość nagrania nie jesteśmy w stanie dostrzec co dokładnie próbował podpalić ten mężczyzna. Ostatecznie jednak udało mu się poparzyć boleśnie w rękę. Z pewnością zapamięta tę lekcję na długo.

Autorem pokazu pirotechnicznego było Lamborghini Aventador LP700-4. Dokładniej to jego 6.5 litrowa jednostka V12, która generuje moc 700 koni mechanicznych i 690 niutonometrów momentu obrotowego.

Nawet nie wiedział, że jego McLaren MP4-12C wyposażony jest w pakiet dla palących (wideo)

Takie parametry, w połączeniu z napędem na wszystkie koła, pozwalają na osiągnięcie prędkości 100 km/h w czasie 2,9 sekundy. Producent zastosował tu elektroniczny ogranicznik, który ustawiono na 350 km/h.