Mimo śnieżycy wyjechał na trasę swoją Mazdą MX-5 z otwartym dachem. Nie było łatwo (wideo)

Zima nie jest ulubioną porą roku dla właścicieli samochodów z otwieranym dachem. Owszem, można wyjechać na przejażdżkę zamykając go, ale nie sprawia już to takiej frajdy.

Jeden z posiadaczy Mazdy MX-5 stwierdził, że nie po to kupił roadstera, żeby teraz nie móc poczuć wiatru we włosach. Postanowił wybrać się na miasto mimo śnieżycy.

To miał być piękny weekend w Cabrio nad morzem. Takiego deszczu nie przewidział (wideo)

Swoim zachowaniem zwrócił uwagę dosłownie wszystkich uczestników ruchu, których mijał. Nie było osoby, która nie spojrzałaby na niego i nie postukałaby się palcem w czoło.

Pod maską tej generacji Mazdy MX-5 montowano 1.6 i 1.8 litrowe silniki benzynowe, których moc wynosi od 90 do 146 koni mechanicznych. Nie jest to dużo, ale przy tak małym nadwoziu to zupełnie wystarcza.

Pojechał zimą w góry Audi R8 bez dachu z napędem na tył. Zabawa się nie kończyła (wideo)

Bardzo trudne warunki nie pozwoliły jednak na stabilną jazdę. Na nagraniu widać, jak tylna oś co chwilę próbuje uciec na boki. Mamy jednak nadzieję, że kierowcy udało się dojechać bezpiecznie do miejsca docelowego.