Porsche Taycan zleciało z lawety. 761-konny elektryk za milion złotych jest za ciężki (wideo)

Odpowiednie zabezpieczenie samochodu na lawecie to podstawa. Bez wiedzy na ten temat nikt nie powinien nawet próbować transportować auta w ten sposób.

Tym bardziej, jeśli masz do przewiezienia tak drogi wóz jak Porsche Taycan Turbo S. Jego ceny w Polsce zaczynają się od 804 000 złotych brutto.

Jego BMW trafiło na lawetę, a on się z tego cieszy. Zostawił za sobą kłęby dymu (wideo)

Właściciel oklejonego czarno-zieloną folią już nigdy nie poprosi o pomoc firmy transportowej, z której usług właśnie skorzystał. Nie znamy powodu wezwania lawety, być może chodziło o rozładowanie akumulatorów.

Jak można usłyszeć na nagraniu, Porsche zjechało z platformy i uderzyło w samochody stojące z tyłu. Widzimy, ze pod kołami Taycana rozłożone są najazdy, więc do incydentu doszło podczas wjeżdżania na lawetę.

Najprawdopodobniej wciągarka odmówiła posłuszeństwa i ważące 2400 kilogramów auto stoczyło się do tyłu uderzając w Forda C-Maxa. Laweciarz będzie miał teraz niemałe kłopoty.

Dostał zlecenie przewozu Lamborghini lawetą. „Przyjął je, ale jakim kosztem” (wideo)

Dla przypomnienia, Porsche Taycan Turbo S to najmocniejszy elektryczny samochód tej marki. W momencie skorzystania z funkcji procedury startu silniki generują 761 koni mechanicznych i potrafią rozpędzić auto do 100 km/h w 2,8 sekundy.