DS, czyli luksusowa marka grupy Stellantis, która wyodrębniła się kilka lat temu spod skrzydeł Citroena, zaprezentowała swój koncept samochodu sportowego. To nowa wersja znanego nam już DS E-Tense Concept z 2016 roku. W pełni elektryczny supersamochód czerpie technologię z bolidów Formuły E. Do karbonowej skorupy przymocowano dwa silniki elektryczne, które napędzają obie osie.

Łącznie generują one 815 koni mechanicznych oraz, uwaga, 8000 niutonometrów momentu obrotowego. Tak, osiem tysięcy. Ma to pozwolić na sprint do 100 km/h w czasie około dwóch sekund.
Zobacz również
Poliftowy Seat Ibiza stał się tańszy od chińskiego MG3. Ma prosty silnik MPI z bardzo dobrą opinią
Europejska marka przeceniła swojego małego SUV-a do 63 490 zł. Spalanie według WLTP? 5,6 l na 100 km
Z 500 litrowym bagażnikiem jest bardziej rodzinny od Omody 5, a ma tę samą oszczędną hybrydę. Za 124 900 zł to SUV warty rozważeniaBardzo ciekawy jest system rekuperacji. Hamowanie silnikiem z mocą 600 kW teoretycznie może sprawić, że konwencjonalny układ hamulcowy nie będzie już potrzebny. Tutaj jest on obecny tylko ze względów bezpieczeństwa.
Niestety, póki co nie możemy liczyć na wersję produkcyjną tego modelu. DS twierdzi, że stworzyło go w celu testowania technologii i innowacji, która może pojawić się w kolejnych projektach tego producenta.

Obecnie DS E-Tense Performance możesz nabyć na licytacji jedynie w formie NFT i wykorzystać później w grze Pavillion Race Hub. Codziennie, przez 100 dni od 7 lutego 2022, będzie wystawiany na aukcję jeden egzemplarz.



