Zajęli mu pas, więc poszedł poboczem jak dzik. “Zgubił rozum i rozpaczliwie go szukał” (wideo)

Jak wiadomo, nie trzeba posiadać mocnego supersamochodu, żeby łamać przepisy na drogach szybkiego ruchu. Mocno zdesperowany kierowca będzie w stanie zasuwać nawet małym autem miejskim.

Nie jesteśmy w stanie dostrzec jaki dokładnie jest to model, ale wydaje nam się, że może to być Opel Karl. Niestety jakość nagrania nie pozwala na jednoznaczną identyfikację.

Dwóch orłów wzięło się za wyprzedzanie kolumny. Uratowało ich pobocze (wideo)

Tak czy siak, jak widać jego kierowcy bardzo, ale to bardzo się spieszyło. Lewy pas Autostrady A4 był niestety zajęty, więc gość postanowił skorzystać z pobocza.

Wyprzedził w ten sposób kilka innych pojazdów. Jak twierdzi autor nagrania, prędkość miejskiego autka była wyższa niż dozwolone 140 km/h.

Temu to się spieszyło. Lewy pas wolny, ale koleś z Alfy Romeo woli wyprzedzać poboczem (wideo)

Nie musimy chyba tłumaczyć, dlaczego takie zachowanie nie należy do bezpiecznych? Szczególnie nocą, gdy widoczność jest ograniczona, możemy nie zauważyć, że na pasie awaryjnym ktoś stoi z awarią oświetlenia.