Wsiadł do BMW M5 i zrobił sobie na mieście tor. Latał bokiem po całej szerokości drogi (wideo)

Wielu użytkowników samochodów marki BMW uwielbia okres, w którym drogi na mieście pokryte są śniegiem. Korzystają oni wtedy z tylnego napędu i próbują swoich sił w kontrolowanych poślizgach.

Niestety, często dzieje się tak nie tylko na pustych parkingach pod marketami, ale również na drogach publicznych. Załączone nagranie wideo jest doskonałym przykładem.

Kobieta w “Kajence” lata po całej trzypasmowej drodze. Inni sygnalizowali jej głupotę (wideo)

Gość z BMW Serii 5, a konkretnie wariantu M5 F90, stwierdził, że skorzysta z całej szerokości jednokierunkowej jezdni. Zaczął latać bokiem przez wszystkie pasy ruchu.

Co prawda w przypadku M5 mamy do czynienia z napędem xDrive, ale zdecydowanie więcej mocy przekazywane jest na tył, a możemy również sprawić, wybierając odpowiednią opcję w komputerze pokładowym, że auto stanie się tylko tylnonapędowe.

Pod maską znajdziemy tam 4.4 litrowe V8, które w podstawowej wersji generuje 600 koni mechanicznych. Wariant Competition to natomiast dodatkowe 25 koni.

Wprowadzenie takiego auta w poślizg to bułka z masłem. Gorzej może być z kolejnymi etapami manewru i ustabilizowaniem samochodu na prostą.

Zakończył drift wysiadając z samochodu podczas jazdy. James Bond też by chciał tak umieć (wideo)

Zalecamy, żeby ewentualne próby tego typu popisów, wykonywać w miejscach, gdzie jest to dozwolone. Poznanie auta podczas takiej „zabawy” może się kiedyś przydać w sytuacji awaryjnej.