Starym BMW wjechał pod koła Range Rovera. W nowszym modelu już by tego nie zrobił (wideo)

Martwy punkt to określenie, które z pewnością znasz. Jest ono związane z motoryzacją i dotyczy pola widzenia kierowcy, a konkretnie obszaru, który jest mu zasłaniany przez konstrukcję auta.

Producenci samochodów już dawno temu wpadli na pomysł, jak pomóc użytkownikom w tej kwestii. Stworzono system BLIS, czyli układ monitorowania martwego pola.

Cisnął autostradą ile fabryka dała. Gość zajechał mu drogę Peugeotem przy 240 km/h (wideo)

Wykorzystuje on czujniki umieszczone na zewnątrz auta i informuje kierowcę kiedy jakiś samochód znajdzie się w miejscu, w którym kierujący może go nie widzieć.

Niestety, właściciel BMW Serii 5 e39 nie miał tego systemu na pokładzie swojego auta. Na załączonym nagraniu wideo w idealny sposób zostało przedstawione to, jak bardzo jest to niebezpieczne.

Jechał 20-letnim Mercedesem prawie 200 km/h, gdy nagle drogę zajechało mu kombi (wideo)

Kierowca niemieckiego kombi wjechał wprost pod koła Range Rovera Evoque. Brytyjski SUV został wypchnięty na betonowe barierki. Mamy nadzieję, że nikomu nic poważnego się nie stało.