Palił gumę jeszcze w bramie wulkanizacji. Musiał zużyć opony do końca przed wymianą (wideo)

Nie wszyscy lubią odwiedzać warsztaty wulkanizacyjne. Wiąże się to dla nich ze sporymi kosztami i często z dużą ilością straconego czasu. Są też jednak tacy, którzy ze swoim mechanikiem przeszli już na 'Ty’.

Zazwyczaj są to właściciele sportowych samochodów, w których wymiana opon raz w sezonie nie wchodzi w grę. Szczególnie, jeśli ktoś bawi się swoim autem na torach wyścigowych.

Spalił gumę Ferrari LaFerrari Aperta w samym centrum miasta. Policjanci byli wściekli (wideo)

Posiadacz BMW M3 CS F80, którego zobaczysz na załączonym nagraniu wideo, przyjechał właśnie do warsztatu. Najprawdopodobniej chciał założyć nowe opony.

Wulkanizator powiedział mu, że te, które ma na aucie, nie są jeszcze w aż tak złym stanie. Kierowca stwierdził, że zaraz je 'wykończy’ w dosyć spektakularny sposób.

Wystarczyło do niego krzyknąć “Daj mu”. Gość z M4 długo się nie zastanawiał i “Dał mu” (wideo)

Przed samą bramą do warsztatu wykorzystał 460 koni mechanicznych, produkowanych przez 3.0 litrowy silnik R6. Po tej chwili z pewnością bieżnik nie był już w tak dobrej kondycji.