Naoglądał się filmów i driftuje z przyczepką. Policjanci ocenili popis na 1200 zł i 6 pkt (wideo)

Fantazja niektórych kierowców potrafi nas mocno zaskoczyć. Naogląda się jeden z drugim filmów akcji i później próbuje powtarzać efektowne manewry w ruchu publicznym.

Właściciel srebrnego kombi, najprawdopodobniej Audi A4 B7, wybrał się na przejażdżkę z przyczepką. Być może zainspirowało go nagranie z driftującym wozem Amiszów, które publikowaliśmy niedawno.

Widząc taką akcję na drodze pomyślałbyś, że żona dosypała Ci coś do herbaty (wideo)

Włączając się do ruchu celowo zrobił to w taki sposób, żeby ciągnięta przez niego przyczepa wpadła w poślizg. Na szczęście udało mu się to zrobić bez żadnych niemiłych niespodzianek.

Z pewnością nie podejrzewał, że ktokolwiek uwieczni to kamerą. Pech chciał, że byli to funkcjonariusze z drogówki, którzy jechali kilkadziesiąt metrów dalej.

Tak się skupił na prowadzeniu “Kangura”, że nawet nie zauważył, że zgubił przyczepkę (wideo)

Oczywiście nie mogli tego tak zostawić. Kierowca Audi został zatrzymany na poboczu, ukarany mandatem w wysokości 1200 złotych i 6 punktami karnymi za spowodowanie zagrożenia w ruchu drogowym.