Myślisz, że kupując jeden z najlepszych samochodów na świecie i wydając na niego kilkanaście milionów złotych, nie będziesz się borykał z żadnymi usterkami?
Nie zawsze wygląda to tak kolorowo. Bugatti wzywa właśnie do serwisu posiadaczy modelu Chiron Pur Sport. W trosce o bezpieczeństwo, klientom których egzemplarze mają ponad 4 000 kilometrów przebiegu, sugeruje się skorzystanie z lawety.
Zobacz również
Chińska alternatywa dla Mercedesa klasy S z miękką hybrydą za 240 tys. zł. Marka urosła w Polsce 21 razy od zeszłego roku
Kia Sportage z 2025 roku nadal stoi w salonach. Za 133 tys. zł można mieć hybrydę o mocy 210 KM
SUV z „super hybrydą” za 98 900 zł. Takimi ofertami BYD wyprzedził BAIC-a, Chery i Jaecoo
Chodzi o opony marki Michelin. Producent zauważył, że mogą one posiadać wadę, która może spowodować jej pęknięcie podczas jazdy. To szczególnie niebezpieczne w aucie, które potrafi pędzić 350 km/h.
Bugatti Chiron Pur Sport to model, który dostosowany został do szybkiego pokonywania zakrętów i zabawy na torze wyścigowym. Jego 8.0 litrowy silnik W16 generuje 1 500 koni mechanicznych i 1 600 niutonometrów.

Do tej pory Bugatti zalecało wymianę opon w Chironie Pur Sport co 4 000 kilometrów. Koszt takiej operacji to około 180 000 złotych za cztery nowe sztuki Michelin Pilot Sport Cup 2R TR.
Teraz klienci otrzymają za darmo komplet tylnego ogumienia i zostaną poproszeni o ponowne pojawienie się w serwisie nie po 4 000, a 3 000 kilometrów, lub po 18 miesiącach od wymiany.



