Czy widziałeś kiedyś sedana segmentu D, pod którego maską pracowała aż 10-cylindrowa jednostka napędowa? My też do tej pory o czymś takim nie słyszeliśmy.
Jak się okazuje, jeden z niemieckich tunerów wpadł kiedyś na tak szalony pomysł. Za bazę posłużyło BMW Serii 3 generacji E90 i zbudowano tylko 10 egzemplarzy.
Zobacz również
Potaniał o 48 020 zł i ma hybrydę z silnikiem 2.5 l. Bagażnik? Większy niż w Hyundaiu Tucsonie
Dzięki rabatowi 43 250 zł kosztuje niecałe 114 tys. zł. Silnik 1.5 i spalanie na poziomie 5 l czynią z niego świetną alternatywę dla kombi Toyoty
Japońskie kombi za 107 900 zł stoi w salonie od 2024 roku. 3,6 l na 100 km w trasie to jego realne spalanieHartge postanowiło wrzucić pod maskę tego małego sedana (oraz jednego egzemplarza coupe E92) 10-cylindrowy silnik prosto z BMW M5 E60.
5.0 litrowe V10 zostało dodatkowo zmodyfikowane, tak aby produkowało aż 550 koni mechanicznych, zamiast seryjnych 507. Do tego między innymi zmieniono zawieszenie, zamontowano skrzynię SMG i dorzucono 20-calowe felgi.
Hartge H50 przyspieszał do 100 km/h w 4,3 sekundy, a prędkość maksymalna wynosiła 320 km/h. Każdy z 10 egzemplarzy kosztował w 2006 roku około 1,2 miliona złotych.
Na załączonym nagraniu wideo zobaczysz jak tym autem szybko można podróżować po niemieckich autostradach bez ograniczenia prędkości.



