Wielkim Land Roverem wydachował uderzając w Toyotę. GR Yaris niemal bez uszkodzeń (wideo)

Mogłoby się wydawać, że podczas jazdy po mieście trudno jest spowodować spektakularną kraksę. Jak się okazuje, nie ma z tym większego problemu.

Właściciel Land Rovera Discovery Sport chyba trochę przesadził śmigając między autami. Zagapił się i zahaczył o Toyotę, która dosyć gwałtownie się zatrzymała.

Najechał Toyotą na koło, które odpadło z innego auta. Nie uwierzysz co się stało później (wideo)

Nie stałoby się nic poważnego, gdyby nie to, że tak niefortunnie trafił. Jego koło zetknęło się z kołem GR Yarisa, co spowodowało wywrotkę SUVa na dach.

Mamy nadzieję, że nikomu nic poważnego się nie stało. Kolizja wyglądała bardzo efektownie, ale wydaje nam się, że wysoki poziom bezpieczeństwa Land Rovera pomógł w uniknięciu obrażeń kierowcy.

Obaj zapomnieli spojrzeć w jedną stronę. Komiczna stłuczka przy prędkości 3 km/h (wideo)

Mimo tak dużego impetu, z jakim SUV wjechał w małą Toyotę, wydaje się, jakby na 261-konnym GR Yarisie nie było prawie żadnych uszkodzeń.