Lexus IS F jest mniejszy i słabszy, a dał sobie radę z dużo mocniejszym BMW M5 e60 (wideo)

Niemieccy producenci samochodów uwielbiają budować rodzinne sedany, pod których maski montują piekielnie mocne silniki. Mercedes-AMG, BMW M, Audi RS, jest tego mnóstwo.

Jednym z najbardziej popularnych przedstawicieli tego typu aut jest zdecydowanie BMW M5. Największą liczbą cylindrów mogła się pochwalić generacja E60.

Co za napaleniec. Wykorzystał każdą okazję do wciśnięcia gazu w swoim BMW M5 V10 (wideo)

Pod maską ukryto 5.0 litrową jednostkę benzynową, która produkowała 507 koni mechanicznych oraz 520 niutonometrów momentu obrotowego. Wędrowało to na tylną oś za pomocą przekładni SMG, lub manuala, który był dostępny na wybranych rynkach.

Rosyjscy youtuberzy postanowili zestawić takie właśnie M5 z japońskim rywalem mniejszego brata BMW. Lexus IS-F był bowiem konkurentem M3, a nie M5.

Pod maską Japończyka również znajdziemy 5.0 litrów, ale w układzie V8. Moc, jaką dysponuje to 423 konie mechaniczne, a moment obrotowy wynosi 505 niutonometrów.

Tak jeździ się na torze nowym Lexusem RC F Track Edition. Niedługo za nim zatęsknisz (wideo)

Tutaj też przekazywane jest to na tylną oś. Nieco niższa masa oraz niższa moc pozwala na szybsze uzyskanie większej przyczepności, co jest chyba głównym powodem wyniku pojedynku.