Gonił Bugatti Veyrona pod Wrocławiem. Przy 180 km/h depnął. “Odejście ma niezłe” (wideo)

Jednym z największych osiągnięć współczesnej motoryzacji bez wątpienia jest Bugatti Veyron. Piekielnie szybki samochód, który przy okazji pozwala na spokojną jazdę na co dzień.

8.0 litrowa jednostka benzynowa w układzie W16 generuje 1001 koni mechanicznych oraz 1250 niutonometrów momentu obrotowego. Przyspieszenie do 100 km/h trwa tylko 2,5 sekundy.

Z butem w podłodze przeleciał Bugatti Veyronem obok gościa z kamerą. To był moment (wideo)

Maksymalna prędkość, jaką można nim osiągąć, to 407 km/h. Przypominamy, że jest to samochód, który pojawił się na rynku w 2005 roku.

Może nie wszyscy o tym wiedzą, ale od wielu lat jeden z egzemplarzy można spotkać na ulicach Wrocławia i okolic. Szczęśliwy właściciel nie trzyma go pod kocem i od czasu do czasu wyjeżdża na 'spacer’.

Załączone nagranie wideo zostało uwiecznione na autostradzie A4. Nie wiemy czym jechał nagrywający, ale twierdzi, że próbował się utrzymać za Bugatti, pędząc 180 km/h.

Co za banan! Ostrzegali go, że uszkodzi Veyrona, ale ich olał. Wjechał w Lamborghini (wideo)

W pewnym momencie właściciel 1001-konnego hypercara po prostu wciska gaz i znika za horyzontem. Wydaje nam się, że nawet nie wykorzystał wtedy w pełni potencjału 8.0 litrowej bestii.