Dzięki refleksowi uniknął kolizji. Klient z Pandy wjechał na skrzyżowanie jak do siebie (wideo)

Jadąc drogą z pierwszeństwem przejazdu i zbliżając się do skrzyżowania, na którego sygnalizacji mruga żółte światło, zazwyczaj się uśmiechasz.

Wiesz bowiem, że nie będziesz musiał tracić czasu i po prostu przejedziesz przez skrzyżowanie. Jesteś na drodze z pierwszeństwem, więc masz prawo nie przepuszczać nikogo z lewej ani z prawej strony.

Wjechał z rozpędu na skrzyżowanie na zielonym i nagle jego oczom ukazał się tramwaj (wideo)

Warto jednak zwolnić chociaż trochę przed dojechaniem do takiego skrzyżowania z awarią sygnalizacji świetlnej. Należy zastosować wtedy regułę ograniczonego zaufania.

O niebezpieczeństwie przejazdu przy żółtym mrugającym świetle przekonał się autor załączonego nagrania wideo. Poruszając się zgodnie z przepisami, nagle coś poszło nie tak.

Wcisnęli guzik i przeszli bez czekania na zielone. Na środku jezdni nie wiedzieli co robić (wideo)

Z lewej strony nadjechał rozpędzony kierowca Fiata Pandy, który niemalże wjechał w kierowcę jadącego z pierwszeństwem. Na szczęście dobry refleks pozwolił na uniknięcie kolizji.