Co za napaleniec. Wykorzystał każdą okazję do wciśnięcia gazu w swoim BMW M5 V10 (wideo)

Niektórzy kierowcy, to zamiast za kierownicę, powinni udać się najpierw do psychologa. Bardzo nerwowy styl jazdy nie jest wskazany w ruchu publicznym.

Może na torze wyścigowym, w bezpośredniej rywalizacji, miałoby to jakiś sens, ale na pewno nie na mieście, pomiędzy normalnie jeżdżącymi kierowcami.

Gdy spadnie trochę śniegu i masz BMW M4 do dyspozycji. On zwariował ze szczęścia (wideo)

Koleś z BMW M5 E60, które zobaczysz na załączonym nagraniu wideo, wykorzystał dosłownie każdą możliwą sytuację, aby wcisnąć prawą stopą gaz do oporu.

Pod maską jego niemieckiego sedana pracuje 5.0 litrowy silnik V10, który produkuje 507 koni mechanicznych oraz 520 niutonometrów. Napęd na tylną oś był w tych czasach jeszcze oczywistością.

Nudziło mu się w drodze do pracy w BMW M5 E60. Narobił więc dymu na skrzyżowaniu (wideo)

Śliska nawierzchnia i niska temperatura bardzo sprzyjały poślizgom, którymi może zaimponowałby pod szkolną dyskoteką. W centrum miasta zwróciłby uwagę co najwyżej lokalnych funkcjonariuszy drogówki.