Za wszelką cenę chciał odzyskać swoje auto. Nie przeszkadzały mu nawet uszkodzenia (wideo)

Istnieją tacy kierowcy, którzy za żadne skarby nie mają zamiaru przyznawać się do błędu. Nawet jeśli jest on ewidentny, oni i tak będą próbowali zamącić Ci w głowie i przekonać Cię, że tak nie jest.

Są też tacy, którzy nie mogą się pogodzić z czynnościami wykonywanymi przez stróżów prawa i mają gdzieś konsekwencje, jakie niesie za sobą próba podważenia ich decyzji.

Nie mógł się pogodzić z konfiskatą samochodu. Odzyskał go wskakując na jadącą lawetę (wideo)

Właściciel Dodge’a Chargera, którego podwozie możesz zobaczyć na załączonym nagraniu wideo, nie mógł się pogodzić z faktem, że jego samochód zostanie za chwilę odholowany.

Nie wiemy co było powodem takiej decyzji, ale być może chodziło o niepoprawne parkowanie. Gościu po prostu wsiadł do swojego Chargera i miał nadzieję, że ucieknie z podnośnika.

Co ciekawe, jego egzemplarz, wyposażony w 3.6 litrowy silnik V6 o mocy 296 koni mechanicznych, posiadał napęd na cztery koła. Zazwyczaj w tym modelu spotyka się napęd tylko na tył.

Stracił panowanie nad lawetą wioząc do klienta nowe Porsche 911. “Gacie do zmiany” (wideo)

Koleś był tak zdesperowany, że nie obchodziły go uszkodzenia, jakie sam wyrządza swojemu samochodowi. Najważniejsze dla niego było to, żeby się uwolnić.