Wyskoczył do gościa z kijem golfowym, ale drugi miał siekierę. Uciekał gdzie pieprz rośnie (wideo)

Agresja między kierowcami na drogach przybiera różne formy. Kiedy wydaje nam się, że widzieliśmy już wszystko, wtedy z nikąd pojawia się kolejne nagranie, które nas szokuje.

Niektórzy wożą w swoich samochodach przedmioty, które pozornie nie mają takiego znaczenia, ale w awaryjnej sytuacji są w stanie rozwiązać pewne problemy.

Policjant chciał obezwładnić agresywnego typka. Paralizator nie był najlepszym pomysłem (wideo)

Mowa tutaj o kijach baseballowych, czy kijach do gry w golfa. Zdarzają się też bardziej niebezpieczne rzeczy, których przewożenie jest zabronione.

Mężczyzna z samochodu, który widzimy w kadrze załączonego nagrania, chciał po sprzeczce utemperować swojego przeciwnika. Wysiadł więc z auta i skierował się do tylnych drzwi.

Taki duży w takim małym. Agresor wyskoczył ze Smarta. “W końcu rozprostował kości” (wideo)

Zza fotela wyciągnął kij do golfa, którym chciał nastraszyć rywala. Szybko jednak schował się z powrotem, gdy zobaczył z czym nadbiega drugi z mężczyzn.