Taksówkarz nie chciał przepuścić kozaka z Klasy G, który wjechał pod prąd. To się zdziwił (wideo)

Pewność siebie jest bardzo ważną cechą charakteru podczas jazdy samochodem. Nie może ona być jednak zbyt duża, bo z pewnością w końcu doprowadzi to do przejawów agresji.

Jeśli do tego masz pancerny samochód, pokroju Mercedesa Klasy G, to jest niemalże pewne, że kiedyś w końcu przesadzisz. Właśnie tak wydarzyło się na załączonym nagraniu wideo.

Próba wyprzedzenia szeryfa skończyła się zepchnięciem osobówki na pobocze (wideo)

Kozak z Gelendy wjechał pod prąd na drogę jednokierunkową. Przed jego nosem pojawił się taksówkarz, który nie miał zamiaru puszczać terenowego Merca dalej.

Po krótkiej przepychance słownej koleś wrócił do Klasy G i rozpoczął… przepychankę siłową. Wrzucił pierwszy bieg i jak gdyby nigdy nic zepchnął Skodę Octavię z drogi.

Laweciarz nie był w stanie go szybko wyprzedzić, więc spróbował zepchnąć go z drogi (wideo)

Taksówkarz był w szoku, w życiu się tego nie spodziewał. Gościu z Mercedesa po chwili po prostu ominął żółtą Skodę i pojechał w swoim kierunku. Oczywiście nadal pod prąd.