Tak się spieszył na groby, że nie obchodziła go sygnalizacja świetlna. Jeszcze się burzył (wideo)

Pierwszy dzień listopada kojarzy się Polakom głównie z odwiedzaniem grobów najbliższych osób i związanymi z tym podróżami po kraju. Ruch tego dnia jest wzmożony i dodatkowo kontrolowany.

Mimo to, że wszyscy o tym wiedzą, i tak nie brakuje osób, które decydują się na świadome łamanie przepisów. Na załączonym nagraniu wideo możesz zobaczyć doskonały przykład.

Królewicz na rowerze nie uznaje czerwonego światła. To się chłopczyk zdziwił (wideo)

To już niestety klasyczna sytuacja z miejsca, w którym wprowadzono ruch wahadłowy regulowany sygnalizacją świetlną. Niektórzy kierowcy nie uznają tego typu rozwiązania za obowiązujące.

Dochodzi wtedy do sytuacji takich jak tam. Mężczyzna wjechał na czerwonym świetle, gdyż uznał, że nikt z naprzeciwka się nie zbliża i że on zdąży przejechać.

W takich miejscach odstęp między wolnym przejazdem dla jednej i drugiej strony trochę trwa, i może to czasami zmylić kombinatorów nie uważających na sygnalizację.

Pan niecierpliwy z Merca nie ma zamiaru czekać. Prawie rozjechał kierującego ruchem (wideo)

Gagatek, który wjechał na czerwonym, mocno się burzył, że przecież zostawił odpowiednią ilość miejsca na przejazd. Mamy nadzieję, że w podobny sposób nie myśli przejeżdżając przez skrzyżowania z sygnalizacją.