Starym Golfem prawie wyskoczył z hamowni. Pod maską więcej mocy niż w Lambo (wideo)

Pracownicy hamowni często mogą być świadkami podobnie spektakularnych zachowań. Pojawiają się u nich auta po modyfikacjach, niektóre z nich bywają bardzo poważne.

Nie wszystkie samochody jednak pokazują swój potencjał wyglądem zewnętrznym. Chociażby ten Volkswagen Golf trzeciej generacji, którego zobaczysz na załączonym nagraniu z hamowni.

Nie spodziewał się, że jego stare Audi potrafi tak strzelać. Na hamowni zrobiło się gorąco (wideo)

Na pozór jest to seryjne auto z jakimś spojlerem na klapie. Wprawne oko dojrzy przez szybę orurowanie. To klatka bezpieczeństwa, która sugeruje, że pod maską drzemie coś mocnego.

W tym przypadku jest to 2.8 litrowa jednostka VR6, która dodatkowo została zasilona turbosprężarką. Na wszystkie cztery koła przekazywanych jest teraz ponad 728 koni mechanicznych oraz 920 niutonometrów momentu obrotowego.

To nieco więcej niż na przykład w standardowym Lamborghini Aventadorze LP700-4. Jesteśmy bardzo ciekawi osiągów tego Golfika, najprawdopodobniej mógłby się za takim Lambo puścić spod świateł i nie byłoby wstydu.

Mercedes nie daje klientom tego, co obiecuje. Szok po wjechaniu AMG na hamownię (wideo)

Mocne spięcie pasami na hamowni było konieczne. Każde wciśnięcie gazu powoduje, że Golfik chce się wyrwać na wolność. Przyspieszenie musi w nim robić piorunujące wrażenie.