Polskie Ferrari F40 na hamowni. Właściciel chce stuningować legendę wartą 8 milionów (wideo)

Być może niewielu to wie, ale w ciągu ostatnich kilku lat polska ziemia przyjęła co najmniej dwa egzemplarze jednego z najbardziej legendarnych Ferrari w historii marki.

Mowa oczywiście o Ferrari F40, czyli model stworzony na 40-lecie założenia tej włoskiej firmy. Jest to też ostatni samochód produkowany za życia Enzo Ferrari.

Ten model Ferrari pojawił się na konferencji premiera Morawieckiego. F40 spłonęło (wideo)

Jest to łakomy kąsek dla kolekcjonerów, zbudowano tylko 1310 egzemplarzy tego napędzanego 2.9 litrowym silnikiem V8 biturbo samochodu. Jednostka ta generowała 478 koni mechanicznych i 577 niutonometrów.

Właściciel jednego z polskich egzemplarzy postanowił nieco poprawić osiągi grzebiąc w elektronice jednostki napędowej. Póki co sprawdził, jaką mocą legitymuje się auto po ponad 30 latach od wyprodukowania.

Wkrótce powinien on się nam pochwalić jaki przyrost udało się uzyskać po zamontowaniu nowego komputera. Oglądając wynik z hamowni można powiedzieć, że jednostka jest w dobrej kondycji.

Furą za 8 milionów zł nie korzysta z asfaltowych dróg. Ferrari F40 szaleje po szutrach (wideo)

Niewiele osób decyduje się na tuning tak wyjątkowego samochodu. Auta typu Ferrari F40 zazwyczaj trzymane są pod kocem w oczekiwaniu na wzrost wartości. Tym bardziej jesteśmy ciekawi tego, co zrobią z nim Polacy.