Pierwszy wyścig dał kolesiowi z McLarena wielką nadzieję. Później było już tylko gorzej (wideo)

Czy ponad 340 kilogramów przewagi może pozwolić na zrekompensowanie niższej o 140 koni mechanicznych mocy silnika? Na załączonym nagraniu wideo znajduje się odpowiedź na to pytanie.

Dokładnie takie różnice są między Ferrari SF90 Stradale oraz McLarenem 765LT. Zarówno włoski i brytyjski supersamochód nie należą zdecydowanie do powolnych.

McLaren 765LT nie boi się Tesli Plaid. Zaskoczył właściciela 1020-konnego elektryka (wideo)

Na pokładzie czerwonego auta z Maranello znajdziesz podwójnie doładowane V8 o pojemności 4.0 litrów, oraz aż trzy silniki elektryczne. Mamy tutaj napęd na wszystkie koła, łączną moc 1000 koni mechanicznych i 800 niutonometrów.

Matowy Brytyjczyk seryjnie napędzany jest 4.0 litrowym V8 biturbo, które, według oficjalnych danych, generuje 765 koni mechanicznych oraz 800 niutonometrów momentu obrotowego.

Rzeczywistość jest jednak nieco inna. Kilkakrotnie widzieliśmy już nagrania z hamowni, gdzie seryjne egzemplarze wykazywały się mocą w granicach 860 koni mechanicznych.

Ferrari musi w końcu zbudować jakieś szybkie auto. Tesla rozprawia się z SF90 Stradale (wideo)

Pierwszy z pojedynków dał właścicielowi McLarena nadzieję, że będzie szybszy od Ferrari. Pozostałe trzy wyścigi nie dały mu jednak złudzeń.