Nie znał przepisów, ale zasugerował policjantom błąd. “Mogli panowie zjechać na prawy” (wideo)

Zaskakujące bywa zachowanie niektórych kierowców wobec policjantów, którzy ich zatrzymują. Są tacy, którzy w obecności kamer kompletnie się gubią. Jest to chyba związane z tremą.

Mężczyzna, którego możesz zobaczyć na załączonym nagraniu wideo, przez dłuższą chwilę nie zachowywał prawidłowego odstępu jadąc za nieoznakowanym radiowozem marki BMW.

Oto dlaczego tak ważny jest odpowiedni odstęp na autostradzie. A może zrobił to celowo? (wideo)

Po zatrzymaniu myślał on, że chodziło o przekroczenie prędkości. Policjanci szybko jednak wyprowadzili go z błędu. Kierowca nawet nie wiedział jaką odległość powinien zachować.

Przypominamy, że obliczenie tego odstępu jest bardzo proste. Wystarczy sprawdzić jaka jest dozwolona prędkość na danej trasie, a poźniej podzielić ją przez dwa.

I tak, przykładowo na autostradach, gdzie wolno jechać 140 km/h, odstęp powinien wynosić co najmniej 70 metrów. W jego ustaleniu pomogą słupki rozstawione przy drodze co 100 metrów.

Nowe przepisy są aktywne od 1 czerwca, minęło od tego czasu już prawie pół roku, ale jak widać jeszcze nie wszyscy mają o nich pojęcie. Mężczyzna zaproponował policjantom, co powinni zrobić w takiej chwili.

Znalazł sposób na kierowców, którzy jadą mu na zderzaku. Sam nie był jednak bez winy (wideo)

Pan stwierdził, że widząc zbliżający się z tyłu pojazd policjanci mogli po prostu zjechać na prawy pas. Wtedy obyłoby się bez zatrzymania i stwarzania zagrożenia w ruchu.