Nie opanował piekielnej mocy Mustanga V8. Popisy skończyły się na dachu w rowie (wideo)

Nie możemy Cię zostawić przez kilka dni bez kolejnego nagrania, w którym bohaterem jest kierowca Forda Mustanga. Po raz kolejny mamy dla Ciebie coś z jego udziałem.

Po raz kolejny auto miało posłużyć jako przyciągacz uwagi i wywoływacz zazdrości. Niestety, jak w większości przypadków bywa, stało się zupełnie odwrotnie.

“Beemeczką” mu wychodziło. Jego umiejętności zweryfikował dopiero Ford Mustang (wideo)

Kierowca chciał efektownie opuścić skrzyżowanie, pokazując potencjał 426-konnego, 5.0 litrowego silnika V8 skrywającego się pod maską czarnego Forda Mustanga piątej generacji.

Początek poszedł nawet nieźle, gdy auto nabierało prędkości działo się już tylko gorzej. Gość ostatecznie stracił panowanie nad swoją zabawką i wylądował na pasie zieleni rozdzielającym jezdnie.

On nawet nie potrzebował zakrętu, żeby stracić panowanie nad swoim Mustangiem (wideo)

Niestety, ukształtowanie terenu spowodowało, że samochód dachował. Szkoda, bo wyglądał na zadbany egzemplarz. Mamy nadzieję, że kierowcy nie stało się nic poważnego.