Dwóch łebków lubi ryzyko i łamanie przepisów. Źle zrozumieli zakaz “jazdy na zderzaku” (wideo)

Zbuntowana młodzież nie zawsze lubi postępować zgodnie z przepisami. Czasami specjalnie szukają wrażeń wymyślając sobie mniej lub bardziej nielegalne zajęcia.

Być może tych dwóch gości, których zobaczysz na załączonym nagraniu wideo, usłyszało o wprowadzonych w czerwcu przepisach zakazujących tak zwanej „jazdy na zderzaku”.

Znalazł sposób na kierowców, którzy jadą mu na zderzaku. Sam nie był jednak bez winy (wideo)

Postanowili więc poczuć trochę adrenaliny i złamać ten przepis. Nie wiedzieli jednak, że chodzi o coś zupełnie innego. Tych dwóch gagatków po prostu wspięło się na tył autobusu miejskiego.

Nie sądziliśmy, że można być aż tak bezmyślnym, żeby zdecydować się na aż tak niebezpieczny krok. Przecież każde poślizgnięcie mogłoby się skończyć tragicznie.

Policjanci bez “ijo ijo” łamią przepisy. Tobie grozi za to nawet 500 złotych mandatu (wideo)

Oczywiście żartujemy z tym rozumieniem terminu „jazdy na zderzaku”. Panowie najpewniej po prostu nie mieli zamiaru płacić 2,50 za bilet autobusowy.